Audio-Video-Intimo, czyli nowa premiera Capitolu. Część 1 – Zapowiedź. Wprowadzenie.

23 maja na Małej Scenie Teatru Muzycznego Capitolodbyła się próba medialna najnowszego spektaklu zatytułowanego Sex Machine w reżyserii Tomasza Mana, z muzyką zespołu Karbido. I to próba niezwykła, ponieważ wszyscy zostaliśmy wyposażeni w słuchawki, dzięki którym mogliśmy posłuchać aktorów i towarzyszące im melodie.

Po krótkim kursie obsługi słuchawek zobaczyliśmy pierwszą scenę – Prolog, który wprowadził widzów w perypetie postaci. Są One – Matka (Justyna Szafran) i Narzeczona (Justyna Antoniak) oraz Oni –Syn (Konrad Imiela) i Przyjaciel (Cezary Studniak). Są antycznym chórem i bohaterami w jednym, ubrani bezpłciowo, na biało. Przedstawiają historię Matki i jej zaborczej, chorej miłości do Syna oraz niechęci do Narzeczonej… Czy odbędzie się grecka tragedia? To odkryjemy niebawem, ale jak zapowiedział Konrad Imiela będzie też nieco o samej Grecji – lecz jako miejsca wakacyjnego.

\"\"Ale oprócz fabuły ciekawy „motyw przewodni” stanowią właśnie słuchawki. Jak się okazało, to nie pierwszy taki projekt teatralny we Wrocławiu. Teatr Ad Spectatores w spektaklu Hemofilia również ucieka się do takiego chwytu. Sceptyczny Widz-konserwatysta może zadać sobie pytanie: po co mi słuchawki w teatrze? Twórcy Sex Machine zgodnie odpowiadają, że taki odbiór spektaklu pozwala na, paradoksalnie, większą swobodę i stworzenie pewnej intymnej przestrzeni. Widzowie mogą podczas przedstawienia zdecydować, czy chcą słuchowiska, bo takim Sex Machine pierwotnie był, zamknąć oczy i nie zwracać uwagi na wiercącego się sąsiada obok, czy zdjąć słuchawki i oglądać przedstawienie – ale już bez muzycznej oprawy zespołu Karbido, co wiele ujęłoby recepcji spektaklu…

Jak działają słuchawki i czy na Małej Scenie wypełni się antyczne Fatum dowiemy się już na premierze 25 maja. Kolejne spektakle odbędą się 26, 27 i 29 maja oraz 12 i 13 czerwca.

Karolina Żurowska