kontrast-wroclaw.pl

Media bez wyboru?

Media bez wyboru?

14.02.2021, 16:49

Na samym początku lutego 2021 roku, rząd do ewidencji legislacyjnych prac umieścił strategię ustawy, której efektem będzie rozpowszechnienie datku z tytułu reklamy internetowej a także konwencjonalnej. Oficjalnie program ten opowiada o nałożeniu podatku, choć społeczeństwo nazywa to zwyczajnie haraczem. W środę 10.02.2021 roku dużo mediów niezależnych protestowało właśnie przeciw wspomnianemu projektowi. Wespół z nimi przeciwstawiło się szereg innych ludzi, którzy też są przekonani, iż jest to bardzo niesprawiedliwe. Analogowo z założeniami połowa wpływów ze składek od reklam ma trafić do Narodowego Funduszu Zdrowia. Jednak rząd najprawdopodobniej nie jest do końca świadom tego, że reklamy to nadrzędne (a nierzadko nawet jedyne) źródło pieniężnego zysku prywatnych mediów, a więc radio, gazety, telewizja lub też rozmaite treści internetowe. To znaczy, że w przypadku gdy podatek taki faktycznie zostałby złożony, wtedy tego typu media nie będzie stać na to, aby funkcjonować oraz realizować niezależne media.


Protest polegał na tym, iż zamiast konkretnych informacji bądź też programów w telewizji, przedstawiany był tylko i wyłącznie niepospolity przekaz na czarnym tle pt. "Tu miał być Twój ulubiony program". Jednakowoż na internetowych witrynach takich jak onet.pl, tvn24.pl czy interia.pl czytelnicy witryny nie mogli przeczytać żadnych indformacyjnych artykułów. Do akcji chętnie przyłączyły się też różne radiowe stacje, między innymi radio zet, RMF FM, Rock Radio czy też TOK FM. Telewizje zaangażowane w akcje podały na własnych portalach internetowych pismo otwarte do władz RP oraz liderów partii politycznych. To wyłączenie krajowych witryn informacyjnych, telewizji a także radiowych stacji na równe 24 godziny bez wątpienia zapisze się w historii krajowych mediów. Co więcej, podatek, który miałby zostać oddany Narodowemu Funduszowi Zdrowia, to właściwie nawet mniej niż 0,5% budżetu. Oznacza to, iż te pieniądze z pewnością nie pomogą służbie zdrowia, a nawet mogą pogorszyć sytuację wszystkich niezależnych środków masowego przekazu. Co więcej, niemało ludzi z mediów przypuszcza, iż zaofiarowanie jakiejś części finansów z medialnego podatku przeznaczonego na Narodowy Fundusz Zdrowia, ma propagandowe nastawienie, które ma za zadanie nastawić publiczną opinię przeciw dziennikarzom. Wydaje się, że w tej inicjatywie może rozchodzić się o to, aby fundusze zabrane niezależnym mediom, tak więc ok. trzysta mln zł w przeciągu roku, za zgodą rządu zostało przeznaczone dla środków masowego przekazu wspierających PiS. Napięte stosunki nadal się utrzymują, przez co nie wygląda na to, żeby rozłam miał się wkrótce zakończyć.

Brak komentarzy

Zostaw komentarz

Wyślij